Home » Praktycznie » Sprzęt » Rozmowy w czasie jazdy, czyli interkom motocyklowy dla dwojga

Rozmowy w czasie jazdy, czyli interkom motocyklowy dla dwojga

w kategorii: Praktycznie, Sprzęt | 14
interkom-motocyklowy-lifewelove
ilustracja: Liwia Klich

Pomysł o interkomie motocyklowym zrodził się z potrzeby już po kilku wspólnych przejażdżkach naszym skuterem (tak, na początku był skuter, ale o pojemności 80 ccm!). Już wtedy brakowało nam wymiany wrażeń i emocji podczas jazdy, tak żeby nie trzeba było krzyczeć przez kask. Zacząłem wówczas szukać taniego rozwiązania w sieci. Do dziś przez nasze ręce przeszły 3 przewodowe interkomy dla dwojga. Aktualnie korzystamy z bezprzewodowych interkomów BTS-200. Przed nimi używaliśmy niemieckiej marki Albrecht AE 600, a jeszcze wcześniej polskiego sprzętu ZIO-2 firmy NAVCOMM®, produkującej głównie akcesoria do komunikacji lotniczej. Z kolei na samym początku zakupiliśmy urządzenie masowo sprzedawane na wszystkich platformach aukcyjnych – Tronic H-3167.

Poniżej znajdziecie opis oraz nasze opinie na temat wymieniowych interkomów motocyklowych dla dwojga.

 

Tronic H-3167

 

Interkom motocyklowy Tronic H-3167

W zestawie

Po rozpakowaniu znajdziemy dwie słuchawki do ucha z mikrofonem na gęsiej szyjce oraz centralkę. Dodatkowo w zestawie jest przewód do podłączenia urządzenia audio oraz kilka adapterów do telefonów komórkowych.

Działanie

Urządzenie zasilane jest dwoma bateriami typu AAA i charakteryzuje się bardzo niskim poborem prądu (20 mA). Posiada klamrę, która służy do przyczepienia go np. do paska w spodniach. Słuchawki podłączone są do wyjścia P i R, gdzie R to wyjście dla kierowcy, a P dla pasażera. Zarówno pasażer jak i kierowca mogą regulować głośność dzięki potencjometrom wbudowanym w centralkę. Interkom posiada też wejście audio, można więc podłączyć do niego dodatkowe źródło dźwięku odtwarzające muzykę i słuchać swoich ulubionych kawałków równocześnie rozmawiając z drugą osobą. Można także podłączyć telefon komórkowy i prowadzić rozmowę telefoniczną. Centralka pracuje w trzech trybach, zmienianych przełącznikiem znajdującym się z boku urządzania, z podpisami R, D i P. W pozycji R kierowca może mówić i słuchać sygnału z urządzenia podłączonego do wejścia audio, może zatem prowadzić rozmowę poprzez podłączony telefon komórkowy. Pasażer w tym trybie może jedynie słuchać, co mówi kierowca. Tryb P działa w ten sam sposób dla pasażera co tryb R dla kierowcy. W pozycji D pasażer i kierowca mogą mówić i słyszeć siebie nawzajem oraz słuchać muzyki z dodatkowego źródła dźwięku.

W praktyce

Umieszczenie słuchawki z mikrofonem w uchu i włożenie kasku integralnego na początku jest problematyczne. Słuchawka zaczyna wypadać z ucha i trzeba ściągać kask i zaczynać wszystko od nowa, albo próbować na założonym kasku doprowadzić słuchawkę do ucha. Z czasem nabiera się praktyki i częściej wszystko udaje się wykonać za pierwszym razem. Centralka jest niewielkich rozmiarów, więc da się ją włożyć do kieszeni kurtki, albo przyczepić do paska w spodniach. Kiedy już wszystko jest podłączone i gotowe, ruszamy i konwersujemy. Jakość rozmowy jest zadowalająca. Słyszymy się wyraźnie i bez większych zakłóceń. Muzyka z podłączonego smartphona nie powala jakością, ale coś tam miło gra do ucha. Poziom naszego zadowolenia zaczyna spadać wraz wzrastającą prędkością. Do 60-70 km/h komunikacja jest dobra, powyżej tej prędkości wiatr daje się we znaki i głos w słuchawkach robi się zniekształcony. Przy prędkości 80-90 km/h trudno jest się porozumieć, szczególnie jeśli chodzi o zrozumienie słów kierowcy z uwagi na gorsze warunki, jakie musi przetworzyć mikrofon, ubogi w jakikolwiek sprzętowy filtr przeciwzakłóceniowy. Jedyna osłona mikrofonu to gąbka, którą trzeba samemu podkleić klejem, bo często spada i łatwo ją zgubić. Wykonana rozmowa telefoniczna zaskoczyła nas w miarę dobrą jakością, jednak nie da się na tym urządzeniu nawiązać wspólnie dialogu między kierowcą i pasażerem a zewnętrznym rozmówcą. Rozmawiać może jedynie kierowca lub pasażer z użytkownikiem sieci GSM, po przełączeniu w odpowiedni tryb na centralce. Podczas jazdy łatwo można trącić kabel idący od centralki do ucha, co często powoduje wypadnięcie słuchawki i trzeba się zatrzymać, aby przywrócić łączność. Mocną stroną tego interkomu jest bardzo niski pobór energii. Raz zakupione zwykłe baterie AAA starczają na cały sezon, nawet jeśli się zapomni kilka razy wyłączyć urządzenie i jest aktywne całą noc. Zdarzyło nam się to kilka razy :).

Podsumowując

Jest to interkom do jazdy głównie w mieście. Poziom słyszalności spada wraz z prędkością powyżej 60-70 km/h lub mniej (zależy od szczelności kasku). Używaliśmy go na początku jeżdżąc skuterem i dawał radę. Po przesiadce na motocykl, przy szybszych prędkościach nie nadawał się już do komunikacji. Podczas całosezonowego użytkowania i wielokrotnego naciągania kabli słuchawkowych, uszkodzeniu uległa jedna para w połowie drugiego sezonu.

Plusy:

  • Cena (w zależności od promocji: 50-100 zł);
  • Niski pobór energii;
  • Możliwość wykonywania rozmów telefonicznych;
  • W miarę solidna konstrukcja;
  • Mała i lekka centralka z klamrą do zaczepienia.

Minusy:

  • Wypadająca słuchawka;
  • Zniekształcony głos przy większych prędkościach;
  • Brak sprzętowego filtru przeciwzakłóceniowego;
  • Wypadające gąbki z mikrofonów.

 

ZIO-2

 

Navcomm interkom motocyklowy

W zestawie

Dwie płaskie pary słuchawek z rzepami po zewnętrznej stronie wraz z mikrofonem oraz z dodatkowymi rzepami do zamontowania w wyściółce kasku. Dwa przedłużacze z kablem sprężynowym, przewód do podłączenia urządzenia audio oraz centralka.

Działanie

Interkom zasilany jest 2 bateriami typu AAA i pobiera bardzo mało energii. Budowa centralki jest niemal identyczna jak w interkomie Tronic H-3167 i posiada dwa wyjścia na słuchawki oraz jedno wejście na urządzenie audio. Kierowca i pasażer mają możliwość regulacji głośności poprzez potencjometry znajdujące się na centralce oraz na przedłużaczach z kablem sprężynowym. Urządzenie działa tylko w jednym trybie, w którym użytkownicy mogą rozmawiać i jednocześnie słuchać muzyki z podłączonego dodatkowego źródła. Nie można natomiast wykonać połączenia telefonicznego, gdyż sygnał z jednego mikrofonu skierowany jest wyłącznie do słuchawek drugiego zestawu.

W praktyce

Od poprawnego wkomponowania słuchawek w wyściółkę kasku zależeć będzie komfort podróżowania oraz jakość komunikacji. Słuchawki choć są płaskie, to nieprawidłowe ich zamontowanie przyprawi o niemały ból uszu przy zakładaniu kasku, zdejmowaniu i podczas jazdy. Źle umiejscowione słuchawki uniemożliwią odbiór optymalnej jakości dźwięku, np. będzie on zbyt cichy. Po kliku próbach i przejażdżkach udaje się osiągnąć optimum. Pierwsze wrażenia z komunikacji na postoju są bardzo dobre, słyszymy się znakomicie za sprawą bardzo dobrych głośników w słuchawkach i mikrofonów. Po przekroczeniu prędkości 50-60 km/h nie da się już rozmawiać. Głos staję się zniekształcony, słychać mocny świst wiatru. Im większa prędkość, tym robi się jeszcze gorzej. Próby ściszania poprawiają jakość, ale ze znikomym skutkiem. Bardzo dobre słuchawki z mikrofonem przewyższają jakością centralkę, która jest bardzo prostym urządzeniem i nie posiada żadnego filtru przeciwzakłóceniowego. Mikrofon jest zbyt czuły na warunki w jakich musi przetworzyć dźwięk do drugiego odbiorcy. Nic nie daje owijanie go kolejną warstwą gąbki. Jakość odtwarzanej muzyki z podłączonego telefonu jest bardzo dobra, słuchawki oddają nawet w miarę dobry bas, ale niestety w pełni cieszyć się tym można jedynie w czasie postoju, bo w trasie wszystko zniekształca wdzierający się w mikrofon wiatr.

Podsumowując

Jedyna rzecz warta wydania pieniędzy na ten interkom, to słuchawki, które są wykonane solidnie (już dwa lata bez usterki) i charakteryzują się bardzo dobrą jakością dźwięku (jak na słuchawki do kasku). Ciekawym rozwiązaniem jest też przedłużacz na kablu sprężynowym z potencjometrem. Sprężynowa forma kabla w pewnym stopniu zapobiega uszkodzeniu słuchawek podczas użytkowania.

Cena za interkom na stronie producenta to 139 zł.

Plusy:

  • Bardzo dobrej jakości słuchawki z mikrofonem;
  • Sprężynowa przedłużka kabla;
  • Mała i lekka centralka z klamrą do zaczepienia.

Minusy:

  • Słabej jakości centralka bez żadnych filtrów przeciwzakłóceniowych;
  • Wypadające gąbki z mikrofonów;
  • Brak możliwości wykonywania rozmów telefonicznych.

 

 Albrecht AE 600

 

Albrecht AE600 interkom motocyklowy dla dwojga

W zestawie

Centralka z dwoma parami słuchawek z mocowaniem na rzepy oraz mikrofonem na giętkim przewodzie, 1 przedłużacz na kablu sprężynowym i 1 na zwykłym oraz przewód do podłączenia urządzenia audio.

Interkom oferowany jest w trzech wariantach. Z zestawem słuchawek do kasków integralnych, typu Jet i szczękowych oraz do mieszanych.

Działanie

Zasilany 3 bateriami typu AAA Albrecht AE 600 pracuje w trzech trybach czułości mikrofonu. Według producenta są to tryby do jazdy w różnych warunkach: miasto, trasa, autostrada. W codziennym użytkowaniu zazwyczaj używa się go z raz wybranym trybem. Urządzenie nie posiada regulacji głośności ani na stacji bazowej, ani w przedłużaczach słuchawek. Jedyny potencjometr wbudowany w centralkę to ten do regulacji głośności zewnętrznego źródła audio. Interkom ma wbudowany system filtrowania szumów, co zapewnia wysoką jakość komunikacji.

 

W praktyce

Montaż słuchawek to ta sama procedura, co w interkomie ZIO-2. Kluczowym elementem jest przymocowanie na rzep słuchawek w odpowiednim miejscu w wyściółce kasku. Centralka interkomu jest większa niż dwie wcześniej opisywane (dwa razy dłuższa) i nie posiada klamry do zaczepienia. Pozostaje więc trzymać ją w kieszeni kurtki, lub w tankbagu. Jakość rozmów przy prędkościach 0-140 km/h jest rewelacyjna. Wbudowany filtr przeciwzakłóceniowy bezbłędnie spełnia swoje zadanie. Jeśli chodzi o ustawienie czułości mikrofonu, to optymalną jakość komunikacji przy każdej prędkości osiąga się w trybie medium. Muzyka odtwarzana ze smartphonu podłączonego do centralki jest na zadowalającym poziomie. Lepszy efekt osiąga się podłączając słuchawki z interkomu ZIO-2. Przy prawidłowym umiejscowieniu słuchawek w kasku nie odczuwa się braku regulacji głośności dla odbiorców, gdyż poziom dźwięku jest optymalny. Prawdziwą zmorą tego interkomu są dołączane do niego zestawy słuchawkowe, które nader często się psują. Po zakupie zestawu 2 par słuchawek do kasków integralnych –  CHS-300, jedna nie działała od razu po rozpakowaniu. Wiele razy musiałem je naprawiać, nawet na wyprawę wziąłem ze sobą lutownicę i użyłem jej do lutowania słuchawek. Na zdjęciach poniżej widać tandetne wykonanie słuchawek.

Po rocznej jeździe z tym interkomem i trzema parami słuchawek, sprawna jest tylko jedna. W pozostałych dwóch należałoby wypruć stare przewody i zainstalować nowe. Czyli nadają się do wyrzucenia, bo nie opłaca się tego robić. Na szczęście można dobrać inne słuchawki. My używamy zestawu z interkomu ZIO-2. W całym sezonie użytkowania dwa razy zmienialiśmy baterie, raz na początku sezonu i drugi raz podczas 3 tygodniowej wyprawy, gdzie interkom był codziennie używany i nie zawsze wyłączany podczas dłuższych postojów.

Podsumowując

Interkom motocyklowy dla dwojga Albrecht AE 600 wart jest swojej ceny, pomijając beznadziejny zestaw słuchawkowy, który jest razem z nim dostarczany, ale który można zastąpić innym. Interkom jest nieco nieporęczny bez klamry do zaczepienia go choćby do paska w spodniach. Jego gabaryty mogłyby być nieco mniejsze, żeby nie wypełniał całej kieszeni w kurtce. Cieszy bardzo dobra jakość komunikacji, szczególnie, że pozostaje na wysokim poziomie nawet przy prędkościach autostradowych. Regulacja czułości mikrofonu przydaje się przy posiadaniu mniej szczelnych kasków lub używaniu zestawów słuchawkowych z mocniejszymi mikrofonami.

W internecie można znaleźć błędne informacje na temat tego modelu. Zauważyłem, że na niektórych stronach opisywane są cechy wyższego modelu – Albrecht AE 600 S, który jest droższym i bardziej zaawansowanym modelem. Zmylić więc mogą niektóre parametry podawane przez producenta. Podaje się na przykład, że posiada on funkcję nadawania priorytetów, które ściszają sygnał z urządzenia audio, kiedy kierowca lub pasażer zaczynają mówić. W rzeczywistości model, który opisuję nie działa w ten sposób.

Cena za ten interkom to niecałe 300 zł.

Plusy:

  • Bardzo dobra jakość komunikacji;
  • Regulacja czułości mikrofonu;
  • Niski pobór energii.

Minusy:

  • Tandetne słuchawki;
  • Brak klamry do zaczepienia;
  • Brak możliwości wykonywania rozmów telefonicznych.

 

Niewątpliwą zaletą interkomów przewodowych jest ich znacznie niższa cena, niż interkomów w technologii bezprzewodowej. Nie ma potrzeby też tak często ładować akumulatorów, tylko wymienić za kilka złotych baterie raz, do dwóch razy w sezonie. Trzeba jednak zmagać się z każdorazowym podłączaniem słuchawek do przedłużaczy, a tych z kolei do centralki. Tę zaś trzeba włączyć i umieścić gdzieś bezpiecznie. Dodatkowe urządzenie audio albo nawigacja to kolejne rzeczy, które należy podłączyć i ustawić. To wszystko zajmuje czas i niekiedy bywa irytujące, szczególnie w chwilach upalnego dnia, gdy w rozpalonym słońcu zamiast wkładać kaski i ruszać ku chłodnemu orzeźwieniu, trzeba strawić kilka minut na przygotowaniach interkomu, gotując się przy tym w pełnym ekwipunku. Szczególnemu rozdrażnieniu może ulec czekająca na nas ekipa, która rozpalona czeka aż będziemy zdolni ruszyć. Dlatego podróżując w grupie warto parę chwil wcześniej niż reszta gotować się do jazdy. :)

Jednak wspólna łączność podczas jazdy to całkiem inny wymiar podróżowania. Może na krótkie dystanse jest zbędna, ale na dłuższych wyprawach dla nas jest to rzecz absolutnie konieczna. Nie wyobrażamy sobie już naszych podróży bez dobrego interkomu, kiedy liryka otaczającej nas przestrzeni może być razem zinterpretowana, a odgrywana dobra muzyka może lepiej niż kawa orzeźwić nudną autostradę i zasypiającą niekiedy z tyłu na kanapie Liwię. A jeśli nie pomaga jej muzyka, a ja słyszę od dłuższej chwili ciszę w słuchawkach i co najwyżej stukanie jej kasku w mój, zawsze mogę ją zbudzić i czuć się dzięki temu bezpieczniej na drodze.

14 Odpowiedzi

  1. Marko
    | Odpowiedz

    O, dzięki za to zestawienie, w sezonie sprobujemy z Albrechtem + słuchawki z innego zestawu. Pozdrawiają Ania i Marek z Koszalina!

    • Joki
      | Odpowiedz

      Fajnie jeśli coś pomogliśmy. My na wiosnę przerzucimy się na bezprzewodowy interkom o oznaczeniu DK 118 V6. Wyczytałem o nim dobre opinie na forum f650gs.pl. Bardzo dobra jest cena, bo można kupić zestaw dla dwojga za około $100. Zobaczymy jak się sprawuje w praktyce i postaramy się również podzielić opinią.
      Pozdrawiam.

  2. Patryk
    | Odpowiedz

    Wielkie dzięki za recenzje tych interkomów. Dokładnie te 3 rozważaliśmy do kupna. Najtańszy był tronic i w razie czego nie było by czego żałować, ale jednak teraz widzę że by było ;P. Na pewno kupimy Albrechta ;P. Jeszcze raz dzięki za naprowadzenie na dobrą drogę ;).

    • Joki
      | Odpowiedz

      To Ty Patryk też chyba, tak jak ja, mocno przeanalizowałeś, co jest dostępne na Allegro :). My przed kupnem Albrechta zastanawialiśmy się jeszcze nad zestawem Oxford Big Mike 3. Widzę, że teraz mocno potaniały. Wtedy nie znalazłem w sieci żadnych opinii ani testów o tym interkomie, więc bałem się w ciemno kupować. Może ktoś kiedyś podzieli się w tej dyskusji opinią na temat tego produktu, to mielibyśmy już spory skład wiedzy na temat interkomów przewodowych. Mój znajomy zakupił urządzenie StarCom1 w wersji bodajże advance i sobie go chwali. Z tymże cena tego interkomu to prawie 200 funtów. Do tego ciężko jest go kupić w Polsce. Za takie pieniądze można już szukać wersji bezprzewodowej dobrej marki. No i ten StarCom1 zasilany jest z akumulatora, więc trzeba gdzieś centralkę jeszcze umieścić w motocyklu i wyprowadzić przewody na zewnątrz. Ale wyczytałem dobre opinie o tej marce.

  3. Tomi
    | Odpowiedz

    Witam . Świetny test interkomów z własnego doświadczenia . Ja osobiście używam Tronica tak z 4 lata i za 50 dych kupiłem od razu 3 zestawy na części zamienne . Dużo też zależy od kasków ogólnie z plecaczkową do 100-120 idzie pogadać . Sam zastanawiam się nad czymś trwalszym . Oglądając często you tuba trafiłem na zespól z Gliwic napisałem do nich bo używali przewodowych i kupili je z polskiej firmy robiącej interkomy do off road-u , samochodowe do rajdów i cena też warta zastanowienia . Z tego co napisali sprawują się świetnie i zasilanie z instalacji motocykla niezłe rozwiązanie ( http://www.interkomy.pl/interkom-motocyklowy ) . Może bezprzewodowe dają większy komfort ale ładowanie co ileś godzin nie bardzo mi się widzi . Pozdrawiam LwG.

    • Joki
      | Odpowiedz

      Witka Tomi. Na tej stronie, którą podałeś nie piszą nic o wbudowanym
      filtrze szumów, a myślę, że to podstawa dobrego interkomu na motocykl. W
      samochodach może nie muszą mieć takiego, bo nie wieje im tam, tak jak
      nam :) Na zdjęciach też widać, że nie mają tak cienkich słuchawek, jak
      do kasków motocyklowych. W samych kaskach też mają odpowiednie miejsce
      na słuchawki. My mamy w sumie 3 kaski integralne i w żadnym nie mamy
      takiego wyprofilowania. Potrzeba nam zatem jak najcieńszych słuchawek.
      Pozdrawiam

      • Tomi
        |

        Zgadza się Joki . Mam w domu pmr-ki Inteka i zestawy słuchawkowe do nich z przyciskiem nadawania ptt bo junior początki pasji ma na skuterze i czasem wyciągnę go gdzieś dalej co by tylko w koło komina nie jeździł , a w kaskach słuchawki podobne do tych z ZIO-2 . To specjalnie musiałem kombinować co by nie uwierało w kłapciaki ;) troszkę musiałem pod frezować, i jest gites .
        A co do tych z linku to do nich się zadzwoni i dopyta bo wygląd maja konkretny . Nie ukrywam ze też właśnie ten zestaw AE-600 chodził mi po głowie bo bardzo pozytywne opinie czytałem o nim i jest też centrala bardziej rozbudowana do nich o ( podłączenie zasilania , GPS-u , telefonu , i cb radia ) wszystko niezależnie ale cenowo coś koło 600 się robi wtedy.
        Pozdrawiam.

      • Joki
        |

        No ten rozbudowany Albrecht to AE-600 S. Teraz cena w Luisie to 100 EURO. http://www.louis.eu/index.php?topic=artnr_gr&artnr_gr=10059309. W cenie są też te badziewiaste słuchawki, które trzeba innymi zastąpić i mamy dobry sprzęt sprzęt. Szukałem trochę w necie jakichś słuchawek
        bardzo dobrych ale nie znalazłem nic. Pozostaje szukać dalej albo tuning tych oryginalnych :) My mamy też te z ZIO-2, na razie się nie popsuły, ale one też nie są na porządnych przewodach. Rzeczywiści ten sprzęt z Twojego linku wygląda na dobrze zrobiony. Grube przewody i kable
        sprężynowe. No ale ta grubość słuchawek i nie wiadomo jak się spiszą przy wietrze. Jak zadzwonisz i wybadasz sprzęt to daj znac :) Pozro.

      • Tomi
        |

        A jeszcze pytanie . Czy ten AE-600 ma regulacji głośności ? Czy jest tak głośność dobrana ze jest optymalna dla różnej prędkości ? Hmm bo sam nie wiem na jaki się zdecydować a ten AE-600 już wcześniej o nim myślałem .

        Pozdro.

      • Joki
        |

        Albrecht AE-600 nie ma regulacji głośności. Ma za to trzystopniową regulację czułości mikrofonu. My na dołączonych do zestawu słuchawkach jeździliśmy zawsze z ustawią pozycją na medium i zawsze dobrze się słyszeliśmy przy prędkości do 140 km/h. Nie wiem jak przy większej, bo nie rozpędzamy się powyżej tej granicy :), Ale np. ze słuchawkami ZIO-2, które są mocniejsze, to jeździmy na pozycji low, bo na medium słychać już otoczenie spoza kasku :). Pewnie też pod uwagę trzeba wziąć kaski. My używamy integrali, które są dość szczelne. Wracając jeszcze do głośności, to myślę, że mimo braku regulacji nie będzie problemu ze słyszeniem się. Muzyki z podłączonego telefonu, tez nigdy nie słuchamy na full, więc zapas głośności jakiś jest :).

        Pozdro

      • Tomi
        |

        Witam hmm Joki a coś takiego jeszcze przykuło mój wzrok http://www.conrad.pl/Telefon-pok%C5%82adowy-do-motocykli-MIT-30.htm?websale8=conrad&pi=930316&ci=SHOP_AREA_20060_0715022&otp1=tablink2 Co sadzisz o takim ?

        Wygląda ciekawie zasilanie z pokładu +12 , słuchawki chyba wszystkie opierają się na podobnej konstrukcji , i na jaki się zdecydować o kurcze.

        Pozdro Tomek.

      • Joki
        |

        Witka Tomek. Nie miałem pojęcia do dziś o tym sprzęcie :). Pokopałem trochę w necie. Jest to produkt z przynajmniej 2006 roku, bo znalazłem parę opinii na jego temat na zagranicznych forach i jedna z nich jest datowana na 2006 rok. Ludzie chwalą go i model wyższy – MIT-100. Da się rozmawiać do 150 km/h. Jeden forumowicz pisze, że ma on funkcję wyciszania muzyki, podczas mówienia. Taka funkcja to fajna sprawa, nam brakuje tego w Albrechcie. Ten sam forumowicz ma też z tym problem na autostradzie, bo jak pisze, wiatr przedostający się do kasku jest tak głośny, że sprawia, że mikrofon wychwytuje dźwięk i wycisza muzykę. Przerobił mikrofon dodając do niego wyłącznik i na autostradzie wyłącz go i ma dalej muzę :)

        Nie ma też regulacji głośności, ale podobno sam kontroluje głośność w zależności od hałasu. Rzeczywiście słuchawki wyglądają na zdjęciach jak te Albrechta. Z drugiej strony nie ma nic na forach, żeby się psuły. W necie znalazłem taką usługę jak „rekabling”, czyli zmiana przewodów w słuchawkach na lepsze. Jest kilka firm w Polsce, które to robią. Zastanawiam się czy nie skorzystać :)

        Cena też spoko jest, jak na ten interkom. Myślę, że rok temu, jak kupowałem Albrechta ,i bym znalazł tego Mita, to bym się raczej zdecydował na Mita.

        No to masz zagwozdkę teraz, co wybrać :) Na plus Albrechta jest teraz cena. Można go mieć za 240 zł :)

        Pozdro

      • Tomi
        |

        A jeszcze szybkie pytanie odnośnie AE600 . Czy przewód spiralny jest razem z słuchawko-mikrofonem czy to są 2 osobne ? (osobno spiralny , osobno mic-słuch i tylko łączą się złączem )
        Bo jadąc solo to troszkę by drażniło jak by zwisał z kasku spiralny .
        Bo jak by zastosować przedłużki spiralnych(dodatkowo) to centralka mogła by spokojnie pod kanapą mieć miejsce , i tylko końce by wystawały spod kanapy do wpięcia .
        Zerkałem to AE600 250zł z przesyłką a przetestowany wiec chyba wybór panie na ten model.
        Pozdrawiam Tomek .

      • Joki
        |

        Ja w zestawie dostałem dwie pary słuchawek z mikrofonem na krótkim przewodzie. Do tego dwa przedłużacze, do których podpina się te słuchawki, a z przedłużacz do urządzenia. Jeden z tych przedłużaczy jest na kablu sprężynowym, drugi na zwykłym. Ten zwykły jest długi i moim zdaniem za długi, bo nawet przytopił mi się przez tą swoją długość. Pewnie zwisał gdzieś w okolicy silnika. Teraz mam go zwiniętego trochę, żeby zmniejszyć długość.
        Ta wersja bez „S” za 250 zł jest na baterie. Jak wsadzisz pod kanapę, to będziesz musiał ściągać ją żeby go wyłączyć :) Chyba, że tak szczwanie to zamontujesz, że będzie też widać przełącznik.
        Pozdrawiam

Dodaj komentarz